Pamiętam, gdy zbliżał się ostatni już miesiąc liceum, rozmawialiśmy ze sobą, z uśmiechem licząc dni do matury, a kolega nawet z komentarzem, „Wreszcie już niczego się nie będę musiał uczyć.”

matura1

Pamiętam, bo popatrzyłam na niego z ogromnym zdziwieniem. Jak to? Ja się dopiero rozkręcam z uczeniem się! Ale z perspektywy czasu wiem, że „musieć” a  „chcieć” to ogromna różnica!

Uczenie się przez całe życie wymaga od osoby uczącej się otwarcia się na możliwości uczenia się, mówi Jeff Utecht na swoim portalu Edurolearning.com, a ja myślę, że wymaga od osoby uczącej się uważności, zauważenia, że właśnie się czegoś nowego uczy. Świadomości uczenia się. Chęci uczenia się.

Wizjoner innowacji Henry Ford często podejmował się działań nie dlatego, że wiedział, jak je zrobić, ale dlatego, że właśnie nie wiedział. Podobno powiedział kiedyś: „Każdy, kto przestaje się uczyć, jest stary, bez względu czy ma dwadzieścia czy osiemdziesiąt lat. Każdy, kto się uczy, pozostaje młody. Najważniejszą rzeczą w życiu jest zachować młody umysł. ” Henry Ford już sto lat temu wiedział, że kluczem do zdrowego i aktywnego umysłu jest ciągłe uczenie się.

Zgadzam się z Fordem zupełnie, mając w rodzinie i wśród znajomych kilku prawie- lub ponad-osiemdziesięciolatków, którzy nieustannie uczą się czegoś nowego. Z różnym skutkiem, z różnymi wynikami. Jedno jest pewne – nie poddają się przy pierwszym czy piątym podejściu do nowego tematu czy umiejętności. Chcą się uczyć. Dlaczego?

uczniowie+80

Przypuszczam, że nauka w ich przypadku to pasja. Każdy z nich to emerytowany nauczyciel, pasjonat swojego przedmiotu, wizjoner i motywator swoich podopiecznych, którzy nadal pamiętają – jeśli nie formułki czy zadania – to tę pasję do nauki, do poznawania świata przez rozszerzanie horyzontów, do wykształcenia w swoich uczniach chęci do nauki przez całe życie. I oni wciąż z przyjemnością się uczą!

Czyżby byli wyjątkami? Dlaczego we wszystkich szkołach nie wykształcamy w uczniach tej chęci, otwartości na nowe lekcje, pasji uczenia się, poznawania świata? Dlaczego tak niechętnie dzieci muszą iść „do budy”, szurając butami z ociąganiem, bo czeka je tam klasówka, kartkówka, kolejny sprawdzian wiedzy, kolejne nerwowe wyczekiwanie „czy na mnie dziś padnie odpytywanie przed tablicą i co, jak się pomylę, znów będą się wszyscy śmiać…”

Jeff Utecht prowadzi Edurolearning.com, portal dla szkół, dla nauczycieli i rodziców, bo uważa, że skoro powinniśmy wykształcić ludzi otwartych na naukę i chętnych uczyć się przez całe życie, sami, jako nauczyciele i rodzice, powinniśmy tacy być.

Autor książki Drive, Dan Pink, którego cytuje Jeff Utecht, twierdzi, że wszyscy potrzebujemy trzech rzeczy, aby czuć się zmotywowanym i zadowolonym z naszego życia: autonomią, mistrzostwem i celem.  W swojej książce Pink argumentuje przeciwko starym modelom wykształcenia motywacji opartej na nagrodach i lęku przed karą, oraz zdominowanym przez czynniki zewnętrzne, na przykład pieniądze lub inne benefity.

drive

Pink wyjaśnia, dlaczego tradycyjny paradygmat kary i nagrody nie działa. Na podstawie kilku przeprowadzonych badań naukowych Pink wskazuje trzy wewnętrzne motywatory: Autonomię czyli pragnienie samodzielnego kierowania; Mistrzostwo, czyli ciągłe dążenie by ulepszać coś, co jest dla nas ważne; i Cel, czyli poczucie, że to, co robimy, jest ważne nie tylko dla nas, lub służy czemuś ważnemu poza nami samymi.

Pink twierdzi, że uczenie się przez całe życie spełnia wszystkie trzy z tych psychologicznych potrzeb. Książka jest motywująca, dla dorosłych.

Lecz uważam, że wkraczając w dorosłość uczeń, któremu przez lata szkoła obrzydzała uczenie się „dla siebie”, i który nie słyszał nic (bo mu nikt nie mówił) lub nie usłyszał wiele (bo nie uważał tego za ważne) o pogłębianiu wiedzy z własnej nieprzymuszonej woli, będzie miał pod górkę w porównaniu z innymi.

Uważam, że wewnętrzną motywację można, a nawet trzeba wykształcić już w szkole.

Jak?

Dając uczniom pewną autonomię w decydowaniu czego będą się uczyć, dając uczniom pozwolenie, a nawet ułatwiając im dotarcie do poziomu mistrzostwa, i przede wszystkim pokazując uczniom, jaki mogą obrać cel swojej nauki.

Piszę o tym na blogu. Autonomia to wszelakie szeroko-rozumiane projekty i „alternatywne” sposoby kształcenia. Mistrzostwo to bezstresowe ćwiczenie umiejętności w formatywnych zadaniach, wielu próbach zanim przyjdzie czas na ocenę.

A cel? Cel, o którym mówi Dan Pink to cel „wyższy” – dobro innych. Cel pomożemy znaleźć pomagając uczniom wykształcić empatię, kompasję, wewnętrzną chęć pomagania innym, jak Madoka czy Riwa które realizują motto naszej szkoły, „Być najlepszym dla świata.”

Tylko czy w dzisiejszej szkole powszechnej jest to możliwe? A przecież naprawdę warto uczyć się przez całe życie, choćby po to by, jak Henry Ford zauważył, być „wiecznie młodym.” 🙂