Każda szkoła IB World School zobowiązana jest prowadzić program CAS – Creativity, Action, Service = Kreatywność, Aktywność, Pomoc innym. Wszyscy uczniowie zobowiązani są do spędzenia minimum 50 godzin rocznie ćwicząc swoją kreatywność, podejmując jakąś aktywność fizyczną, oraz pomagając innym. Razem 150 godzin. Minimum.

Niektórzy uczniowie naszej szkoły biorą udział w sporcie wyczynowym, a godziny „A” nabijają się niemal „same”. Inni mocno angażują się w pomoc innym, jak na przykład Riwa lub Madoka, o których pisałam w  Jak misja szkoły kształtuje postawę ucznia oraz w Być najlepszym dla świata. Im też licznik godzin „P” rośnie w każdym miesiącu.

A co z Kreatywnością? Nie każdy jest super kreatywny. Tym uczniom pomagamy, stwarzając możliwości uczestnictwa w mniejszych i większych zespołach muzycznych i orkiestrze, kursach tańca na różnych poziomach, organizacji przedstawień teatralnych i kółek. Rozbudzamy ich wyobraźnię i pomagamy odkryć nowe pasje.

Ale dziś chcę Wam pokazać wyniki ciężkiej pracy artystycznej zaawansowanych klas AP i IB, Advanced Placement (system amerykański) i International Baccalaureate. Niedawno odbyła się u nas wystawa, na której można było obejrzeć bardzo ciekawe prace malarskie, rysownicze, 3D, kompozycje fotograficzno-komputerowe i fotograficzno-ręcznie zdobione. Niektóre naprawdę niesamowite.

 

Ciekawe było wykorzystanie bambusowych pni i szkła, by stworzyć wielowymiarową instalację.

 

Niektóre prace wykonano z przeróżnych materiałów. Mnie zaintrygowała rzeźba z nitek!

 

Natomiast niesamowicie fascynujące były prace głuchoniemej niegdyś Gwen Muljono. Piszę „niegdyś” albowiem urodziła się z poważnym niedosłuchem, ale rodzice dali z siebie wszystko by jej pomóc odzyskać słuch i nauczyć mowy. Zdecydowali się na innowacyjne lecz wówczas kontrowersyjne implanty aparatu słuchowego.

Gwen w swym wystąpieniu na tegorocznym TEDxJIS opowiedziała swoją historię a także przedstawiła kilka swych prac.

 

Na wystawie AP / IB Art można było obejrzeć jeszcze kilka jej obrazów. Fascynujące!

A na koniec zaintrygował mnie obraz mojej uczennicy, na imię ma Kezia. Indonezyjka. Ciekawa jestem, dlaczego namalowała dziewczynę (nawet to chyba jest jej autoportret) niemającą wiele do powiedzenia. W naszej szkole uczniowie mają ogromną wolność słowa. Muszę ją jeszcze przed końcem egzaminów maturalnych złapać i zapytać 🙂

protest

Wielu z tych młodych artystów maluje tylko jako hobby, a wielu rozpoczęło przygodę z pędzlem czy dłutkiem dopiero poprzez program CAS. Naprawdę warto taki program wprowadzić do swojej szkoły.

Są jednak też w naszej szkole urodzeni artyści, którzy poza sztuką świata nie widzą, i starają się o przyjęcie do renomowanych szkół artystycznych na całym świecie.

Myślę, że ich ciężka praca na pewno im się opłaci. 🙂