Bo ten kto stoi w miejscu, tak naprawdę cofa się w rozwoju. Więc jak zmienić swoją mentalność ze stałej na rozwojową? Jak pomóc w tym uczniowi w klasie?

By skoncentrować się na całościowym rozwoju ucznia (The Whole Child Approach to Education), nauczyciele w edukacji anglojęzycznej kierują się podstawowymi kompetencjami, na przykład pięcioma opracowanymi przez organizację CASEL – Collaborative for Academic, Social and Emotional Learning: samoświadomość, samorządność, świadomość społeczna, umiejętność budowania relacji i umiejętność odpowiedzialnego podejmowania decyzji.

Najlepszym sposobem do tego są prace zespołowe, praca w grupach, praca nad projektem.

Rozwijając te podstawowe kompetencje podczas pracy nad projektem na wybrany przez siebie temat, uczniowie uczą się stosować strategie pomagające im:

  • zaakceptować istnienie przeszkód i problemów
  • rozwiązywać te problemy
  • wytrwać w swym działaniu

W ten sposób uczniowie zmieniają swoją mentalność stałą na mentalność rozwojową.

 

Jak to zrobić w klasie?

Warto zacząć od przeprogramowania sposobu myślenia o własnych możliwościach uczenia się. Po co?  By pomóc uczniom dotrzeć do punktu, w którym rozumieją, że to jest sposób na uczenie się przez całe życie, z chęcią. Pomóc uczniom dotrzeć do punktu, z którego już sami chcą dalej pogłębiać wiedzę, podjąć się wyzwania i wytrwać w swym wysiłku by dotrzeć do celu. A co za tym idzie, świętować swój sukces, bo właśnie osiągnęło się jakiś ważny cel. Przecież każdy lubi sukces, nawet najmniejszy.

Kilka kluczowych strategii, które zwiększają zainteresowanie uczniów i zmieniają ich mentalność to na przykład:

a/ STORYTELLING czyli Opowiem Wam Coś Ciekawego. Nauka czegokolwiek ma sens gdy jest to nam potrzebne, gdy jest spersonalizowane. Ważne dla nas samych! Często opowiadam moim uczniom historyjki z własnych doświadczeń, moich członków rodziny czy znajomych. Opowiadam im historie znanych osób, którzy wykazywali wytrwałość i pokonali przeszkody. A potem pytam uczniów, by opowiedzieli swoje własne historie, mnie, kolegom i koleżankom w grupie (mając na uwadze niewyjawianie szczegółów objętych tajemnicą rodzinną).

Po co to? Bo poznajemy się lepiej nawzajem, budujemy relacje. Budujemy bezpieczną strefę do podejmowania ryzyka i popełniania błędów. Budujemy atmosferę przyjazną dla nauki. W bezpiecznej i przyjaznej atmosferze chętniej się uczymy, nieprawdaż?

 

b/ WOLNY WYBÓR czyli Dajcie Nam Uczyć się Czego Chcemy. Uczniowie zbyt często czekają na pokierowanie nimi, by ktoś im powiedział co mają zrobić, a w istocie by ktoś pomyślał za nich. I nauczyciele tak robią, bo tak najłatwiej. Błąd. Zadając uczniom jakiś temat czy lekturę do opracowania, staram się wbudować w ramy projektu dużo swobody wyboru strategii, mediów, działań, rozwiązań. Wybór umożliwia uczniom myślenie, a także prowadzi w kierunku samoregulacji i wewnętrznej motywacji uczniów.

Na zakończenie projektu warto przeprowadzić pisemną lub ustną (np. sfilmowaną smartfonem) samoanalizę – co poszło dobrze, co nie do końca się sprawdziło, co można jeszcze poprawić w swoim działaniu lub umiejętności współpracy lub umiejętności dokonania dobrego wyboru, itp.  Tu przykład , który mnie nauczył najwięcej. A rola nauczyciela? Wysłuchać problemów. Doradzić jakie strategie wybrać następnym razem, podsunąć kilka innych możliwości. Cieszyć się z indywidualnych osiągnięć każdego ucznia (będą inne, nie porównywać do innych!) i pochwalić za wkład pracy.

 

c/ RUCH I EKSPRESJA czyli Dajcie Nam się Powiercić. Wielu uczniów ma problem z siedzeniem w ławce, a moje lekcje trwają 75 minut. Zawsze staram się podzielić lekcję na kilka części (oprócz wyjątkowych sytuacji jak np. próbne pisanie części egzaminu IB, który trwa 90 minut) tak, by uczeń nie zdążył nawet zacząć nudzić się. Łączę te części tak, by zachęcić uczniów do przemyślenia i powiązania czego się uczą, dlaczego uczą się i jak najlepiej się tego nauczyć.

Na przykład przy pracy w moich maturalnych klasach nad lekturą „SOLD” napisanej przez Patricia McCormick omawiamy współczesne problemy handlu ludźmi i nielegalnego przerzucania ich przez nieszczelne granice, zakorzenione tradycje bezrefleksyjnie przekazywane z pokolenia na pokolenie, brak odpowiedniej edukacji. W parach, w małych grupach, uczniowie w ciągu 5-7 minut zbierają informacje dostępne w sieci (przydaje się system 1:1 sprzętu tech, ale można do tego wykorzystać smartfony) zapisując na przykład 3 ważne punkty, a następnie w różnych konfiguracjach grup objaśniają czego się dowiedzieli, konfrontują dane z różnych źródeł i w dyskusji w większych grupach zastanawiają się jak można by rozwiązać dany problem.

W 45 minutowej lekcji mogłoby to wyglądać tak:

Część 0 = 5 minut:  na objaśnienie co robimy i po co (mając wcześniej przygotowane pary, grupy i na przykład 3 tematy wynikające z lektury), nawiązując do lektury/zadania/projektu

Część 1 = 5 minut: praca w parach by zebrać informacje w sieci przy użyciu komputerów, tabletów lub smartfonów i zapisać w zeszycie, na kartce, czy w smartfonie 3 ważne punkty oraz źródło informacji (zastanawiając się, jak dane źródło może swe informacje wypaczać i dlaczego).

Część 2 = 13 minut: 3 minuty na zastanowienie się i przemieszczenie w średnie grupy 4-5 osobowe, rozbijając pary w nowe grupy, następnie 10 minut na szczegółowe objaśnienie „grupowiczom” czego się dowiedzieli i konfrontację danych z różnych źródeł (ewentualnie zmiana grup)

Część 3 = 7 minut: 2 minuty na przemieszczenie się w grupy dyskusyjne po 6-8 osób, a następnie 5 minut na dyskusję w większych grupach nad tym, jak można by rozwiązać dany problem

Część 4 = 13 minut: 1-2 (do 5 min) minuty na podsumowanie wniosków na każdy z 3 tematów a następnie 8 minut pisemnej refleksji na przygotowanych kartkach z pytaniami (tu mogą być pytania o pracę w grupach, o pracy z różnych źródeł, o zdobytej konkretnej wiedzy, zależy od potrzeb danej lekcji)

Część 0 = 2 minuty: zakończenie lekcji, zebranie refleksji

 

Co daje taki podział godziny lekcyjnej i praca w grupach? Między innymi aktywne uczestnictwo w procesie uczenia się. Nikt nie siedzi w ostatniej ławce nie odzywając się do nikogo przez całą lekcję. Każdy jest w jakiś sposób zaangażowany w zdobywanie i przetwarzanie wiedzy. Szybko, ciekawie, chętnie, skutecznie. Można zwolnić tempo, rozłożyć lekcję na dwa razy po 45 minut.

Uczniowie, aby mogli zdobyć wiedzę i rozwinąć swe umiejętności społeczne i emocjonalne, muszą mieć chęć poznawania świata. Tematy muszą budzić ich ciekawość. Muszą mieć możliwość wyboru. Muszą wytrenować wytrwałość. To wszystko potrzebne jest by uwierzyć w siebie, w swoje możliwości, poczuć się częścią grupy i poczuć chęć rozwoju. 

Tak można pomóc uczniom zmienić „mentalność stałą” na „mentalność rozwojową” czyli rozwojowy sposób myślenia. A jeśli więcej uczniów zdobędzie te umiejętności, a więcej nauczycieli zintegruje pracę nad rozwojem i wytrwałością w swym sposobie nauczania, edukacja stanie się bardziej dynamicznym, innowacyjnym, pozytywnym procesem uczenia się, na całe życie.