2017-04-25 07.40.49

Szkoły odnoszą sukces „gdy dają uczniom wybór projektów istotnych dla nich i ich środowiska, gdy oferują im role projektantów i zadania do rozwiązania przy użyciu cyfrowych narzędzi, i gdy zapewniają im do wykonania prace wymagające współzależności między uczącymi się, nauczającymi i ekspertami spoza klasy”.

Źródło: Joseph South, były dyrektor US Office of EdTech, „What do we mean when we say „Transformative learning experiences powered by technology?

Według wielu ekspertów propagujących uczenie się poprzez projekty i pracę w grupach, zaangażowanie ucznia w taki sposób nauczania jest niewspółmiernie większe niż w tradycyjnie zorganizowanej klasie nastawionej na wysłuchanie wykładu nauczyciela i wykonanie jego poleceń. Jednym z nich jest Joseph South, były dyrektor US Office EdTech przy Ministerstwie Edukacji w USA.

W blogowym wpisie Joseph South opowiada, jak w pewne wakacje kolega zaprosił go do sali uniwersyteckiej gdzie wykładał jego ojciec i gdzie stał jeden z pierwszych komputerów, Commodore. Zafascynowany chłopak, z niewielką pomocą kolegi a potem studentów uniwersyteckich, zaczął uczyć się programowania BASIC, głównie metodą prób i błędów. Wspomina swoją odporność na problemy i porażki, że wybierał projekty które najbardziej go interesowały i angażował się tak, że nieraz przez cały dzień zapominał nawet coś zjeść. Jego uczenie się, jak mówi, „kompletnie się zreformowało.”

South stwierdził wówczas, że „technologia może być potężnym narzędziem do przekształcania sposobu uczenia się.” W jaki sposób?

Technologia może pomóc rozwijać relacje między nauczycielem a uczniami. Takie „transformacyjne doświadczenie” zmienia sposób kształcenia i relacje między nauczycielem a uczniami i między samymi uczniami. W przypadku South’a technologia pozwoliła czwartoklasiście stać na równi ze studentami, na równych prawach, gdy wspólnie badali problem. Pozwoliła mu też być jednocześnie ich nauczycielem gdy coś wiedział czego oni nie wiedzieli. South wspomina, że „to zmieniło moją rolę z ucznia-obserwatora na ucznia-nauczyciela-uczestnika” i dało mu nie tylko większą pewność siebie ale i usankcjonowany głos w negocjowaniu relacji w grupie. South stwierdza też, że w dzisiejszych czasach, szkoły – jeśli wprowadzają naukę opartą na projektach – pozwalają uczniom osiągnąć ten sam efekt. Taka nauka daje uczniom siłę kierowniczą, umożliwia im korzystanie z technologii jako narzędzia do rozwiązywania nurtujących problemów, wybranych przez nich i dla nich ważnych. Taka szkoła traktuje uczniów jako badaczy współpracujących na równi z nauczycielami oraz innymi uczniami.

 

Technologia rewiduje podejście do nauki i współpracy.

South pisze, że takie “transformacyjne doświadczenie” uczenia się w zupełnie inny sposób zasadniczo zmienia rozumienie, co oznacza „uczenie się” i co oznacza „pracować razem z innymi, aby się nauczyć.” W jego przypadku, do wakacji w laboratorium uniwersyteckim był przekonany, że uczenie się to „głównie zapamiętywanie faktów i prawidłowe wyrzyganie ich na klasówkach. Podręczniki i nauczyciele wiedzieli wszystko, a nauka była procesem ładowania wiedzy w mój mózg, bym mógł wypluć ją co do słowa. To dawało mi stopnie które uszczęśliwiały moich rodziców.” Wydaje mi się, że wielu z nas może powiedzieć dokładnie to samo.  Natomiast South w tej uniwersyteckiej sali już jako czwartoklasista odkrył, że uczenie się to przede wszystkim rozwiązywanie problemów metodą prób i błędów, problemów które jego najbardziej nurtowały i w które był emocjonalnie, wewnętrznie zaangażowany. Odkrył też, że “współpraca z innymi by znaleźć te rozwiązania nie była oszukiwaniem, że była w rzeczywistości jedynym sposobem na osiągnięcie celu uczenia się.”

 

Technologia może zmniejszyć długotrwałe nierówności społeczne.

Joseph South twierdzi, że „transformacyjne doświadczenia edukacyjne to takie, które w innowacyjny sposób pokonują nierówności społeczne” i wyrównują szanse uczniów w każdym zakątku kraju.  Pisze, że w 21 wieku „szkoły mogą rozszerzać zasięg nauki poza swe mury, udostępniając narzędzia technologiczne uczniom na terenach wiejskich i miejskich, uczniom o niskich dochodach, przez cały rok.” Podaje też kilka przykładów wielowarstwowych projektów realizowanych przez różne miejscowe organizacje łączące muzea, biblioteki i szkoły w poza-szkolne programy, i włączające do współpracy utalentowanych edukatorów, projektantów i artystów.

Zatem poprzez technologię, szkoły mogą – na przykład poprzez użycie konferencji wideo w trybie online – połączyć uczniów z rówieśnikami z innych miast czy krajów, lub z wszelakimi doradcami, którzy mogą dostarczyć im spersonalizowane opinie lub informacje zwrotne, czyli „feedback.”

Szkoły 21 wieku mogą też korzystać z technologii, by rozszerzyć rodzaje zajęć edukacyjnych, dając uczniom w różnym wieku opcje wyboru różnych motywujących projektów dostosowanych do ich potrzeb i zainteresowań.

 

Co to oznacza?

Joseph South mówiąc o „transformacyjnych doświadczeniach” w nauce mówi więc o autentycznych, opartych na projektach programach, w których uczniowie kierują własną nauką i są zaangażowani w istotny i znaczący cel. O zaangażowaniu się w projekt, który umożliwia uczniom wykorzystanie narzędzi cyfrowych do objęcia roli twórcy rozwiązań problemów. O obejmowaniu roli uczącego się i nauczyciela jednocześnie,  i o współpracy z rówieśnikami, instruktorami i mentorami. O wielkiej chęci osiągnięcia czegoś wielkiego.

Jak to wygląda w praktyce?

W naszej szkole wszelakie projekty pojawiają się w każdej klasie, w programie każdego kursu. Każdy nauczyciel ma za zadanie wdrożyć projekty nastawione na:

  • pracę indywidualną by zgłębić wybrany temat, lub w przypadku mojej klasy 9 (14 i 15-latki) np. wydać e-książkę dla klasy trzeciej podstawówki
  • pracę w parach lub w małej grupie, np. by przygotować mini-pogadankę na wybrany temat z podanej listy
  • pracę w średniej grupie by przeprowadzić eksperyment przyrodniczy lub w moim przypadku np. przedstawić rozbiór opowiadania, którego nie czytały inne grupy w klasie (tzw. jigsaw)
  • pracę w większej grupie by np. własnoręcznie opracować i zrealizować program pomocy socjalnej uczniom z sierocińca lub pomóc słabszym uczniom z matematyki lub fizyki

Po każdym projekcie uczniowie piszą refleksję, nie tylko na temat wiedzy jaką zdobyli, ale też na temat umiejętności które ćwiczyli i pogłębili, doświadczeń których doznali, oraz sposobów współpracy i negocjacji z rówieśnikami.

Można po prostu zadać pytania i zebrać zapisane kartki by dodać kilka uwag od nauczyciela.

Świetnie jednak nadaje się do tego formularz Google Forms, gdyż sprawnie zbiera informacje od uczniów, którą można zestawić następująco:

Co zadziałało? Co szwankowało w pracy grupowej?

group work reflection 1

Co by można było poprawić następnym razem?

group work reflection 2

Najważniejszym elementem nauki to wspólne omówienie zebranych opinii i refleksji. Jak zadziałamy przy następnym projekcie? Skoro praca szwankuje bo część uczniów przyszła nieprzygotowana, być może uda się tego uniknąć lub zmniejszyć liczbę takich uczniów następnym razem? Skoro nie zdążyliśmy ze wszystkim bo najpierw rozgadaliśmy się, może następnym razem zaczniemy pracę nad projektem od razu? Może lepiej rozdzielimy zadania, może sprawniej zbierzemy potrzebne nam informacje? Refleksja daje uczniom dużo do zastanowienia się, możliwość poprawy, lepszych wyników przy następnym projekcie.

Wtedy uczniowie osiągają sukces w szkole, nauczyciele widzą sukcesy uczniów, a szkoła osiąga sukces.