Pozytywne nastawienie do życia – czy można je wykształcić? Czyż nie rodzimy się „optymistami” albo „pesymistami” i takimi pozostajemy przez całe życie?

Myśl pozytywnie  – jak mantrę powtarza mi pewna bliska mi osoba, od lat. Czasem wściekam się, bo wszystko się wali, nic mi nie wychodzi, a ten swoje – myśl pozytywnie. Ale przyznam się szczerze, lata mantry dają jednak efekt.

Zastanawiałam się już nie raz, nie dwa, dlaczego tak ciężko mi przestawić swój tok myślenia z – najczęściej kiedyś – „na pewno mi się nie uda, więc po co to robię” na coraz częściej – „spróbuję, bo być może właśnie pójdzie dobrze.”

I chyba już wiem. Niestety w dzieciństwie i młodości, czasem w domu, ale najczęściej w szkole, zbyt często porównywano mnie do innych, zbyt często słyszałam „eee… szkoda zachodu, na pewno Ci się nie uda, nic nie umiesz” zanim jeszcze zaczęłam coś na dobre. I to nabyte poczucie niedoskonałości przez wiele dekad wpływało na moje decyzje i zachowanie.

Wszyscy się zgodzą, że w szkole powinniśmy uczyć matematyki, nieprawdaż? A języka polskiego, czy innych obcych? Tak. A o przyrodzie, chemii, geografii, historii? Też. A o tym jak myśleć pozytywnie, jak szanować innych, jak wytrwać i radzić sobie z emocjami czy trudnościami losowymi, jak rozwiązywać problemy, jak żyć?

Aaaa… to już zależy. To szczegóły, niestety czasem spychane na margines przez obie strony, bo przecież trzeba „lecieć z materiałem, lekturami, tematami” albo „napisać-przepisać-zapisać zeszyt, wykuć na egzamin czy klasówkę” by potem niejednokrotnie równie szybko zapomnieć, bo kopalnię wiedzy dziś każdy nosi w kieszeni.

Na portalu Psychika.net czytam, że pozytywne nastawienie to podstawa, że „uczucia ludzkie są niesamowicie skomplikowane, a ich podłoże bardzo różne. Musimy jednak pamiętać, że większość życiowych doświadczeń pozostawia stały ślad na naszej psychice.” Ślad, który wpływa na nasze późniejsze decyzje i zachowanie.

Jak zatem „uczyć uczuć”? Myślę, że każdy nauczyciel bez względu na klasę i przedmiot mógłby wprowadzić w swoje lekcje odrobinę nauki pozytywnego myślenia, pozytywnego nastawienia, pozytywnego zachowania wobec innych.

„No dobra. Jasne. Wiem to. Ale zrozum, ale ja nie mam na to czasu!” powie niejedna zmęczona i zestresowana nauczycielka. A przecież można to zrobić na sto sposobów. Google podaje aż 151,000 przykładów w 0.41 sekund!

Jeden z pierwszych to portal JW.org który głosi, że „pielęgnowanie pozytywnego nastawienia przynosi wiele korzyści” przytaczając przykładowe sytuacje ukazujące różnice w nastawieniu i sugeruje jak je zmienić: unikaj pesymizmu, skup się na tym co pozytywne, i rób coś dla innych.

Właśnie! Skup się na pozytywach i zrób coś dla innych.

A jakby tak w każdej szkole raz w tygodniu czy w chociaż raz w miesiącu przeprowadzić „chwilę pozytywnego myślenia połączoną z robieniem czegoś dla innych?” Jak wpłynęłoby to na atmosferę w szkole?

Podzielę się moim szablonem na zwykłą małą kartkę, którą można wydrukować i rozdać uczniom, nauczycielom, pracownikom szkoły. Zachęcić ich do obserwacji POZYTYWNYCH zachowań wokół siebie.

gratki blankI niech obserwują na przerwach, na lekcjach, przed czy po szkole. I niech zapiszą i pochwalą te pozytywne zachowania, nawet najmniejsze ich próby:

Janek szedł za Zosią, której spadła wstążka z warkocza. Podniósł ją i podbiegł do niej. „Masz, zgubiłaś.” i speszony pobiegł dalej.

gratki Janka

Krysia zauważyła, że Waldek siedzi w kącie sali i pustym wzrokiem patrzy za okno. Niewielu lubi Waldka, właściwie go nie znają, dołączył w połowie roku. Krysia zbiera w sobie odwagę, podchodzi do niego. „Pomóc Ci w czymś?” pyta. Brak reakcji. „Waldek, może chcesz pogadać?” pyta jeszcze raz. Odburknął jej coś. Krysia odchodzi.

gratki Krysi

A jakby tak każde dziecko, każdy uczeń, każdy dorosły otrzymał raz w tygodniu taką kartkę z gratulacjami za POZYTYWNE ZACHOWANIE, za drobną POMOC, za miły UŚMIECH? Taka cotygodniowa dawka uznania za choćby małą sprawę – szczególik dla niektórych niewarty uwagi – daje niesamowitą POZYTYWNĄ moc!

A skoro w następnym przykładzie z Googla, na Zwierciadło.pl czytam, że „Pozytywne myśli rodzą dobre samopoczucie i przyjemne uczucia, których jest coraz więcej”, czyż nie oznacza to że MY, NAUCZYCIELE, MY, UCZNIOWIE, MY, SZKOŁA, możemy razem, wspólnie zmienić atmosferę wokół nas i nastawienie do życia, promując, nagradzając POZYTYWNE ZACHOWANIE, którego będzie coraz więcej?

Anioł tkwi w szczegółach.

 

angel4