Od początku mojej kariery edukacyjnej staram się rozwijać w moich uczniach i uczennicach poczucie, że są ważni, że mają iść do przodu i spełniać swoje marzenia, nie mniej ważne niż oni sami. Czasem długo siedzimy i gadamy o tym, czego właściwie dotyczą te ich marzenia. Kim chcą zostać, a kim każą im zostać rodzice – a w Azji rodzic ma naprawdę dużo do powiedzenia!

Nieraz piszą do mnie byli uczniowie. Mail po latach, notka jakaś na Fejsie, zdjęcie. Chwalą się swoimi osiągnięciami życiowymi. Niektórzy już nawet pod pięćdziesiątkę podchodzą! 😉

Wielu z nich wpada czasem do szkoły, odwiedzają stare kąty i zaglądają do mojej klasy. Przemiłe są te spotkania.

Haruka&me 2018

I dziś przyszła z wizytą uczennica, która skończyła maturę dwa lata temu.  Uczyłam ją w 9 klasie codziennie, a w 11 i 12 trzy razy w tygodniu, a poza tym pisała pracę maturalną na 4000 słów na temat „Wpływ Szekspira na współczesne piosenki i filmy”, więc miałyśmy częsty kontakt. I oprócz tego, pracowałyśmy wspólnie nad jej przygotowaniem się do największego dla niej wydarzenia – TEDxJIS.

W 2016 roku Haruka, która rozpoczęła naukę w JIS w ósmej klasie prawie nie znając języka angielskiego, pokazała, że udało się jej opanować nie tylko język ale też nerwy w trakcie programu na żywo (nie zadziałały jej slajdy, choć na filmie problemów już nie widać).

A teraz wróciła opowiedzieć mi o swoich dwóch latach na studiach po maturze. I co się dowiedziałam?

Że nie tylko wygrała kilka konkursów oratorskich w Tokio w tym czasie, ale również napisała kilka scenariuszy do sztuk teatralnych, a jedna z nich została już wystawiona w jednym z tokijskich. To musical, który opowiada o człowieku, który sprzedawał sny.

„Sprzedawca snów” to historia fantastyczna o pewnym panu, który dzieciom sprzedaje dobre sny w butelkach – nie za pieniądze (taka propozycja akurat działa odwrotnie i królowa biblioteki „żywotów wszystkich ludzi”  przez to traci umiejętność generowania snów!) – ale za dobre uczynki, dobre myśli, kwiatek, kamyk, co tam akurat mały człowieczek ma „ważnego dobrego” do dania komuś innemu.

To opowieść z kraju Alladyna, napisana w języku japońskim, a imiona większości bohaterów są w języku indonezyjskim. To musical, z muzyką w stylu arabskim. Ciekawe wielokulturowe przedsięwzięcie byłej uczennicy międzynarodowej szkoły 🙂  Ale przekazane w niej wartości są uniwersalne: szerzyć dobro, nie poddawać się w obliczu trudności, zawsze mieć nadzieję i nie tracić jej nawet jeśli szanse sukcesu są nikłe. Po prostu uparcie dążyć do dobrego celu.

Mam nadzieję, że Haruka przetłumaczy ten scenariusz na j. angielski. Być może ktoś kiedyś wystawi jej sztukę na Broadway’u albo Hollywoodzkie Studio Pixar go sfilmuje?

Bo to historia warta przekazania.  Bo co się posieje, to się zbierze, a dobro rozdane najczęściej powraca. 🙂