Globalna kompetencja jest to zrozumienie i świadomość postrzegania siebie jako aktywnego uczestnika na świecie, a nie tylko obserwatora. Do tego niezbędna jest umiejętność rozpatrywania spraw z różnych perspektyw, umiejętność pracy w zespole, umiejętność wymyślenia nowych rozwiązań i rozwiązywania problemów.

Już w 2015 roku FORBES.pl wymieniał dziesięć pożądanych umiejętności pracowników:

  1. UMIEJĘTNOŚĆ PRACY W MULTIKULTUROWYM ŚRODOWISKU
  2. KOMUNIKATYWNOŚĆ
  3. Multizadaniowość
  4. Myślenie analityczne
  5. Znajomość języków obcych
  6. UMIEJĘTNOŚĆ PRACY W GRUPIE
  7. Orientacja na cel
  8. Zrozumienie postawy wsparcia biznesu
  9. Dodatkowe kwalifikacje zawodowe
  10. Umiejętność pracy pod presją czasu

W 2016 roku FORBES powtarza 1, 2 i 6 czyli

  1. UMIEJĘTNOŚĆ PRACY W MULTIKULTUROWYM ŚRODOWISKU
  2. KOMUNIKATYWNOŚĆ
  3. UMIEJĘTNOŚĆ PRACY W GRUPIE

i dodaje umiejętność budowania relacji z klientem, umiejętność zarządzania projektami.

Więc pytanie – skoro TAKIE umiejętności są potrzebne „na wczoraj” to JAK ma młody człowiek je zdobyć, skąd je MIEĆ? W szkole się ich najczęściej nie uczy, bo trzeba słuchać jak nauczyciel „przekazuje wiedzę” i wykuć na pamięć tysiące wzorów czy historycznych faktów albo spamiętać co kto komu powiedział w jakiejś osiemnastowiecznej powieści. A przecież to można dziś na poczekaniu „wygooglować.”

Tak więc uważam, że nowoczesna współczesna szkoła w Polsce powinna ukierunkować się na:

1/ Pracę w zespole i szeroko zakrojoną współpracę w ogóle, czyli pracę

A/ nauczycieli ze sobą nad celami i wyborem najlepszych metod pedagogicznych do zrealizowania tych celów, włączając w to oczywiście nowoczesne technologie. Tu wdrożenie systemu PLC „Professional Learning Communities” byłoby pomocne.

B/ nauczycieli i uczniów nad rozwijaniem potrzebnych umiejętności pracy w grupie czyli stawianie celu/zadania a następnie próby, weryfikacja metod, refleksja, dalsze próby, weryfikacja i refleksja, publikacja i refleksja. Tu potrzebne są szeroko zakrojone szkolenia nauczycieli.

C/ uczniów wspólnie ze sobą nad projektami i zadaniami, i NAD sobą samym poprzez refleksje i omawianie z nauczycielem rozwoju własnych umiejętności.

2/ Pracę nad komunikatywnością, czyli

A/ umiejętnym wysławianiem się i doborem słów, znaczeniem dobieranych słów

B/ umiejętnością „public speaking” czyli wystąpieniem publicznym, oraz budowaniem wiary w siebie i swoje możliwości

C/ łączeniem komunikatywności z empatią i kompasją, współpracą ze środowiskiem szkolnym i poza szkolnym ( na przykład „poranek wierszy” dla seniorów, program „czytam młodszym” albo „pomagam potrzebującym”)

3/ Pracę i współpracę w wielorakim środowisku

Globalne kompetencje czyli właśnie komunikatywność i kooperację opartą na empatii i kompasji można wykształcić we własnym środowisku, nie musi to być wielokulturowe czy międzynarodowe środowisko, choć w Polsce przecież istnieją różne grupy etniczne. Inność w znaczeniu „on ma inny kolor skóry czy kształt oczu” albo „ona ma inne poglądy na religię niż ja” powoduje w dzisiejszych czasach gwałtowne i negatywne reakcje, napędzające „psychozę tłumu.”

Moim zdaniem ważniejsze jest by trzydziesto-osobowa klasa piąta czy ósma czy którakolwiek w szkole była w miarę zgranym środowiskiem, w którym uczniowie chętnie współpracują ze sobą, pracując nad kompetencjami których znaczenie rozumieją.

Na przykład:

„Uczę się jak napisać przekonywujące przemówienie na temat wartości człowieczeństwa i je kompetentnie wygłosić bo to mi będzie potrzebne w następnych klasach i w pracy lub na studiach.”  Nieważne czy na podstawie książki Orwella „Folwark Zwierzęcy” lub „Makbeta”, czy na podstawie opowiadania „Łysek z pokładu Idy”. I nieważne, czy znam całą książkę i wiem kto co komu powiedział w danym momencie akcji bo z tego będzie klasówka.

Ważne jest to, że pracując nad swym przemówieniem w parze z kolegą/koleżanką wspólnie wybieram cytaty z tekstu, konsultuję z nim moje i jego wybory, przerabiam własne przemówienie na podstawie konstruktywnego komentarza kolegi czy koleżanki i jemu/jej pomagam bo słaby z ortografii, a ja ćwiczę z nim własną dykcję i gesty bo on w tym jest lepszy, a potem zastanawiam się nad własnym sposobem mówienia, czy wystarczający, czy moduluję głos by przekonać widza, itp. itd. Współpracując z kolegą poznaję go bliżej, nie jest mi już obcy, inny.

Ważne jest, że w tej współpracy wykształcam – z pomocą mojego nauczyciela –kooperację i negocjację bo musimy z kolegą uzgodnić plan działania, empatię i kompasję bo lepiej rozumiem problemy innych,  oraz komunikatywność bo muszę dogadać się z kolegą, napisać refleksję i omówić ją z nauczycielem (formatywna ocena pracy) i wystąpić przed publicznością (najlepiej inną niż własna klasa, odbiorca autentyczny to ważne doświadczenie dla ucznia) po czym znów napisać refleksję i ocenić swoją pracę i wyniki (sumatywna ocena pracy, może być wystawiona przez nauczyciela, grupowa lub indywidualna, samo-ocena). O formatywnych i sumatywnych ocenach już w 2005 roku pisze Ewa Niemiec na portalu szkolnictwo.pl.

JAK OSIĄGNĄĆ TAKI WARIANT EDUKACJI NA MIARĘ XXI WIEKU?

Żyjemy w pewnych uwarunkowaniach i niestety decyzje podejmowane do tej pory nie sprzyjały i nie sprzyjają jeszcze możliwościom ukierunkowania edukacji w Polsce na tor XXI wieku. Niemniej jednak pewne kroki można ku temu zrobić, oddolnie, jako indywidualny nauczyciel lub grupa nauczycieli, jako poszczególne szkoły, najczęściej niepubliczne, ale na pewno nie tylko te.

A dalekosiężne cele powinny być ukierunkowane na systemową zmianę filozofii i pedagogiki nauczania, nastawienie na wykształcenie kompetencji globalnych i umiejętności potrzebnych do zarządzania dostępną wiedzą, bo wiedzę teraz każdy nosi w kieszeni w smartfonie. Szukać odpowiedzi na pytania: Jak uczeń ma znaleźć to czego potrzebuje? Co ma z tą wiedzą zrobić? Jak ją przetworzyć i udoskonalić? W jaki sposób zdobytą i przetworzoną wiedzą może zmienić i udoskonalić świat, ochronić nasz świat przed zniszczeniem?

To jest XXI wiek w edukacji. To się dzieje dziś w edukacji anglojęzycznej na całym świecie. Oby w Polsce nie zajęło nam następnych dekad by to zrozumieć i wdrożyć.