Uczymy się najlepiej ucząc innych, moim zdaniem. A w szczególności uczniowie. Dlatego w naszej szkole wiele kursów ma wbudowany tzw. Element „service learning” czyli nauczanie poprzez pomaganie innym. W wieloraki sposób oczywiście. Oprócz tego istnieje około 50 klubów „service” które działają po lekcjach szkolnych. Pisałam o nich we wpisie Co kręci nasze nastolatki?

Natomiast „embedded service learning” to program pomagania innym wbudowany w „podstawę programową”. Wbudowałam ten element nawet w sylabus IB English B HL więc myślę, że da się w wpasować w każdą podstawę programową.

Dzięki programowi pomagania ćwiczymy pisanie różnych typów tekstów: list z zapytaniem do urzędnika, petycja o zmianę jakiejś zasady gry czy postępowania, propozycja turnieju czy wycieczki – z uzasadnieniem swoich pomysłów.

A potem wykonujemy projekt, na przykład mini-turniej piłkarski dla dzieci z lokalnej szkoły podstawowej. Dzieci uczą się podstaw gry i regulaminu. A moi uczniowie ćwiczą przy okazji organizację turnieju, podział zadań i ról, wywiązywanie się z obietnic i dotrzymywanie terminów.

 

Warto zaangażować nastolatki w takie ćwiczenia. A po wykonaniu zadania oczywiście refleksja nad swoim wkładem pracy i zaangażowania. Czego się nauczyłem? Co przećwiczyłam? Co odkryłam o sobie i o innych (bo zawsze jest to też okazja do luźnych konwersacji, w których np. ja dowiedziałam się, że jeden z moich uczniów miał kilka lat temu tak szybki okres wzrostu, że naderwał mu się nerw od oka. Zbyt szybko wyrosło. Na szczęście dało się to naprawić i nie stracił wzroku. Cenna wskazówka dla mnie, której bym pewnie nie usłyszała na lekcji.

2018 soccer tournament group photo1 copy

Uczniowie naszej szkoły od najmłodszych roczników uczą się pomagać innym, nie tylko sobie nawzajem pracując grupowo, ale innym mniej sprawnym lub gorzej sytuowanym, potrzebującym pomocy lub wsparcia. Motto szkoły „Best for the world” naprawdę działa!