Jak zmiana sposobu pracy na lekcji może wpłynąć na zaangażowanie ucznia we własną naukę? A może trzeba im dać się pokręcić?

Cassandra O’Sullivan Sachar, Ed.D. w swoim artykule 6 Tips for Supercharging Your Learning Stations pisze, że nawet najfajniejsza prezentacja zrobiona przez nauczyciela by w interesujący sposób przedstawić nowy materiał, po kilku chwilach zaczyna uczniów po prostu nudzić. Co zrobić by utrzymać ich zainteresowanie na danym temacie?

Sachar odkryła moc „learning stations” – stanowisk do nauki – które ustawia w klasie by wspomóc i podtrzymać zaangażowanie uczniów i zmienić ich postawę z biernej na bardziej aktywną. Też często to robię.

Na czym to polega?

Globe

Wyobraźmy sobie klasę, w której grupy uczniów pracują przy kilku osobnych stanowiskach (na przykład, ja w klasie mam małe ruchome stoliki które ustawiam w dowolnym miejscu sali i w dowolnej konfiguracji). Temat lekcji? Niech będzie Romeo i Julia. Jedna grupa czyta i analizuje sonet, a inna ogląda wideo na temat znaczenia osiągnięć Szekspira. Trzecia grupa gra w grę, która sprawdza ich wiedzę o tym dramacie. W czwartej uczniowie pracują razem, przeglądając krótki tekst o życiu i czasach Szekspira, zapisując kluczowe słowa i punkty, z których później napiszą jakieś sensowne podsumowanie. W piątej grupie oglądają książkę o historii teatru Globe Theater. Po upływie określonego czasu uczniowie zmieniają stanowiska, i rotacyjnie przerabiają wszystkie zadane ćwiczenia edukacyjne.

Niby proste, ale z własnego doświadczenia wiem, że dość trudne w realizacji. Grupy niekiedy rozbijają się, gdy ktoś kończy na którymś stanowisku wcześniej niż inni, i trzeba go natychmiast zagospodarować dodatkowym zadaniem zanim zacznie z nudów przeszkadzać innym lub czekając na następne  wyzwanie rozłoży się wygodnie na dużych klasowych poduszkach czy swym krześle, w pozie zbytnio zrelaksowanej. Przygotowanie nauczyciela musi być zatem doskonałe na każdą okoliczność. Pomimo trzech dekad doświadczenia, wciąż uczę się lepiej organizować te stanowiska pracy, i za każdym razem coś usprawniam.

A jak Cassandra O’Sullivan Sachar sugeruje przygotowanie?  Oto jej sześć wskazówek dotyczących projektowania sensownych stanowisk edukacyjnych:

1: Mądrze wybieraj treści i rozliczaj uczniów z nauki. Fajne jest wycinanie papierowych postaci, ale dużo nie nauczy. Wybierz zatem cele i zadecyduj, czego uczniowie potrzebują się nauczyć lub co przećwiczyć, i jak mogą zademonstrować, że umieją. By uczniowie byli aktywni, wymagaj wypełnienia arkusza roboczego z innymi czynnościami na każdym stanowisku. Jeśli oceniasz pracę, po otrzymaniu oceny uczniowie mogą użyć arkuszy jako notatek do dalszej nauki.

sonnet

2: Zmieniaj rytm i kręć się po klasie. Jednym z powodów, dla których uczniowie lubią stanowiska pracy są różne zadania, bo nigdy nie robią tego samego przez dłuższy czas. Przemieszczanie się od stanowiska do stanowiska zapewnia uczniom większe zaangażowanie w naukę. Na przykład, w mojej klasie przy jednym ze stanowisk uczniowie czytają tłumaczenie szekspirowskiego sonetu „na nasze” i układają linijki w całość, a przy innym próbują odczytać oryginalny tekst z 17 wieku o zasadach zawierania małżeństw.

3: Włącz technologię. Przy jednym ze stanowisk grupa może na przykład skorzystać z tablicy interakcyjnej by zagrać w grę edukacyjną, która może im pomóc w nauce. Mogą też obejrzeć krótki film i odpowiedzieć na pytania na arkuszu zadań. Wdrożenie technologii otwiera uczniom cały świat możliwości, ale osobiście staram się zadawać takie pytania, na które nie da się łatwo „wygooglować” gotowej odpowiedzi – trzeba ją samemu wykoncypować. Przymierzam się do zadania im wymyślenie krótkiego quizu ze słówek w programie Kahoot!

4: Zapewnij zadania indywidualne i grupowe. Pozwól uczniom współpracować, ale nich każdy odpowiada za własną naukę. Każdy uzupełnia swój własny arkusz, więc nikt nie będzie się obijał, natomiast współpraca grupowa może na przykład obejmować omawianie treści przed nagraniem krótkiej indywidualnej odpowiedzi (tu pomocny byłby program Flipgrid.com o którym piszę w poście Lekcja kolorowych kapeluszy). Można pogrupować uczniów według klucza nauczyciela, lub losowo za pomocą aplikacji grupującej (takiej jak PickMe), co może pomóc w zarządzaniu klasą i w realizacji zadań.

5: Koordynuj czas dla każdego stanowiska. Sprawdź ile czasu zajmuje każda czynność, gdyż jedna może zająć pięć minut, a druga 15. Nie chcesz, by jedna grupa siedziała bezczynnie, czekając na sygnał do zmiany, podczas gdy inna grupa frustruje się mając świadomość powodowania przestoju. Jeśli przetestujesz wykonanie każdego zadania samodzielnie, dowiesz się, gdzie możesz potrzebować mniej lub więcej czasu, lub nawet podzielić duże zadanie na dwa osobne stanowiska, jeśli koniecznie chcesz utrzymać całość zadania. Wiem na przykład, że czytanie starodawnej czcionki druku oryginalnego tekstu, choć to tylko jeden akapit, zajmie niektórym moim uczniom bardzo dużo czasu. Można więc podzielić zadanie na kilka poziomów zaawansowania: od wymaganego minimum, czyli odpowiedzi na jedno pytanie z kilku do wyboru, do kilku pytań zgłębiających ówczesne prawa.

6: Po co to robimy? Pomóż uczniom połączyć wszystko w całość. Uczniom przyda się przypomnienie co jakiś czas, po co wykonują te czynności i zadania. Po ukończeniu pracy przy każdym stanowisku wymagaj od nich syntezy zdobytych informacji. Mogą na przykład napisać krótką notatkę podsumowującą zadanie, a następnie w nowej grupie uczniów przedstawić swoją nową wiedzę.

Aby wszystkie elementy razem ułożyły się, uczniom trzeba pomóc zastanowić się nad tym, czego się nauczyły, twierdzi Cassandra O’Sullivan Sachar, i zgadzam się z nią zupełnie. Refleksja nad tym co nowego dziś się nauczyłam, jaką umiejętność przećwiczyłam, jakie treści zgłębiłam, rozszerza mi – jako uczącej się osobie – świadomość, że moje zasoby wiedzy rosną każdego dnia. I o to przecież chodzi, by z każdej lekcji uczeń wychodził z nowym doświadczeniem, umiejętnością czy wiedzą.

Pozwól swoim uczniom pokręcić się po klasie. Włącz do przygotowania stanowisk pracy innych nauczycieli, powołaj choć na chwilę grupę PLC ( o zaletach Professional Learning Community piszę w  postach Szkoła ma grać jak orkiestra, SEL-em w uczniów, oraz Cała szkoła uczy ucznia) aby pracę przygotowawczą rozłożyć na kilka osób, każda z niej przecież skorzysta!

I skorzysta na tym uczeń!

Bo po szkole, po Waszych lekcjach, na pytanie rodzica „A czego się dziś nauczyłeś/łaś?” nie odpowie „Eeeee…. nic”.