W artykule „Children Must Be Taught to Collaborate, Studies Say” (16 maja 2017) na portalu EdWeek.org (płatny) Sarah D. Sparks pisze o najnowszych badaniach nad pracą w grupach w szkole.

„W najlepszym wydaniu, praca zespołowa w klasie może pomóc wyostrzyć myślenie, wyzwolić kreatywność, a przede wszystkim rozwinąć empatię i zrozumienie dla innego punktu widzenia. W najgorszym, praca grupowa przebiega w ciszy, we wrzawie kłótni, lub jest źródłem frustracji dla jednego z uczniów, który kończy zadanie za innych.”

Pamiętam jak nawet w naszej super szkole zaistniała taka sytuacja, w której nauczycielka zadała projekt grupowy. Syn zwołał grupę do naszego domu, lecz po kilku bezowocnych godzinach projekt był ledwie zaczęty. Sumienny piętnastolatek postanowił dokończyć projekt sam. Do rana zdążył, a wszyscy członkowie grupy dostali bardzo dobrą ocenę. Nie był jednak z tego zadowolony.

Sparks cytuje Emily Lai, jedną z dyrektorek w Pearson Ed, edukacyjnej firmy wydawniczej: „Uczenie się poprzez działanie (tzw. „hands-on experience”) jest ważnym elementem edukacji, ale samo w sobie nie wystarczy,” mówi Lai. „Uczniowie pracują w grupie z bardzo małym zrozumieniem na czym ta praca ma polegać i często są rozczarowani, a nawet negatywnie nastawieni do pracy w grupie. Współpracy – jak  każdej innej umiejętności – trzeba się nauczyć.”

Sarah D. Sparks przytacza też dane statystyczne: 80 procent średnich i dużych przedsiębiorstw w USA poszukuje pracowników z umiejętnością współpracy w zespole, lecz mniej niż 40 procent twierdzi, że młodzi ludzie po studiach są do tego należycie przygotowani.

 

Jak przygotować przyszłych pracowników do pracy w zespołach?

Już od 2015 roku w edukacji powszechnej w USA wprowadza się nowoczesne metody wdrażania uczniów w pracę w grupach. Uczą się współpracy realizując wszelakie projekty i wspólnie rozwiązując problemy.

Sparks dzieli potrzeby na trzy główne aspekty współpracy, które muszą być nauczone: komunikowanie się z innymi, rozwiązywanie konfliktów i zarządzanie zadaniami, dalej cytując Emily Lai „Bez wielowarstwowego zadania, wymagającego podejścia z kilku stron, uczniowie często po prostu dzielą zadanie na części a potem sklejają części i projekt gotowy. To nie jest prawdziwa współpraca.”

Potwierdzają to profesor Emma Mercier w University of Illinois w Urbana-Champaign i jej współpracownica Susan Kelly, które przeprowadziły badania nad uczniami w wieku gimnazjalnym. Mercier odkryła, że bez względu na sposób rozwiązywania złożonego matematycznego problemu, papier i ołówek czy tablet, ta grupa, w której pierwszy pomysł rozwiązania problemu wysunął któryś z uczniów, a potem inni dokładali swoje, miała na koniec współpracy więcej różnorodnych rozwiązań niż grupa, w której pierwszy pomysł podsunął nauczyciel.

W Arizona State University przeprowadzono też badania nad skutecznością uczenia się w grupie, gdyż istnieją obawy, że w grupie mieszanej – słabsi uczniowie z bardziej zdolnymi – ci zdolni nie będą się dostatecznie rozwijać. Okazuje się, że w rzeczywistości wśród uczniów szkół średnich i uniwersytetów, im dłużej uczestniczyli w zajęciach w grupach o różnych umiejętnościach, tym większa była ich wiedza na zadany temat, i większa była u wszystkich uczniów, nie tylko u słabszych. Był jednak warunek, twierdzi naukowiec Joshua Adams. Zależało to od stopnia zaangażowania członków grupy w dyskusjęA więc pierwszym kluczem jest umiejętność komunikacji!

Ćwiczę tę umiejętność codziennie z moimi uczniami, cierpliwie tłumacząc nieśmiałym konieczność tej nauki, wymyślając coraz to nowe sposoby na oswojenie ich z wysławianiem się w innym języku niż ojczysty i nie koncentrowanie się na błędach ale na przekazie informacji. Mieszam wciąż grupy, zadaję krótkie zadania do omówienia, zachęcam by każdy miał możliwość wypowiedzenia się na każdej lekcji. Ostatnio namiętnie używamy portal Flipgrid.com, gdzie wrzucamy 30-sekundowe wypowiedzi i komentujemy je zwrotnym filmikiem, by oswoić się nieco z kamerą i publiką. Opisywałam zastosowanie w „Czy smartfon przyda się na lekcji.

Drugim kluczem zaś jest umiejętność rozwiązywania konfliktów, czyli umiejętność słuchania z szacunkiem, rozumienia perspektywy innych, wygłaszania swojej opinii z respektem dla innych, i panowania nad emocjami. Polecam świetny TED talk „Jak mówić by ludzie chcieli słuchać” w którym  Julian Treasure inspiruje nas do działania. (są napisy w j. polskim)

Te umiejętności trzeba ćwiczyć systematycznie przez kilka lat, w wielu klasach, w trakcie nauki różnych przedmiotów, bo na przykład badania Joshua Adams przeprowadzone w Arizona State University wykazują, że uczeń naturalnie obejmujący kierownictwo w grupie na przykład na lekcji języka angielskiego zupełnie usuwa się w cień na przykład na lekcji matematyki. Lub odwrotnie.

Psycholog Shufeng Ma z University of Illinois w swoich badaniach odkryła, że uczniowie którzy brali udział w dyskusjach grupowych byli w stanie myśleć bardziej kompleksowo odpowiadając na złożone pytania gdy pisali prace pisemne. Nawet uczniowie, którzy mówili mniej niż inni w grupie, na koniec wiedzieli więcej, gdy ich grupa angażowała się w bardziej złożoną konwersację.

Widzę to po moich grupach w klasie dziewiątej, w której mam uczniów ze zróżnicowanym poziomem języka angielskiego: jedni mówią lepiej a piszą gorzej, a inni odwrotnie. Jedni głośni i mówią bez obaw, inny jak myszki, najlepiej nic by nie pisnęli przez kilka miesięcy. Bezsensowne byłoby uczenie ich wszystkich jednakowo, na przykład struktury czasu przeszłego, czy mechanicznie ćwiczyć 10 czy 50 nowych słówek na każdej lekcji.

Zamiast tego, pracują w grupach, co tydzień innych, rozwiązując zadania typu „Czego my, w 2017 roku, możemy nauczyć się z tego opowiadania, napisanego w 1954 roku?” na podstawie opowiadania Ray Bradbury „All summer in a day” Uczniowie mają wybór sposobu przedstawienia informacji (np. prezentacja albo plakat albo inscenizacja, co sobie wymyślą) i współpracują ze sobą dyskutując co autor miał na myśli, co z tego wynika dla współczesnego człowieka, jak to udokumentować (cytaty z opowiadania) i jak to przestawić pisemnie i ustnie (i tu przydaje się gramatyka, wspólne pisanie i ćwiczenie co kto powie pomaga przyswoić prawidłowe struktury). Oczywiście nieustannie krążę po klasie, pomagając rozwiązać problemy gramatyczne „a jak to się pisze”, kłopoty z wymową „Weeeemen, weeemen, nie wOman” oraz łagodzić konflikty typu „a on nic nie robi”.

Ale po takich prezentacjach, napisanie wypracowania każdemu idzie o wiele lepiej, pod każdym względem. Natomiast przeprowadzona refleksja nad własnym wkładem i rolą w grupie daje dużo do myślenia.

A następna praca w grupie idzie sprawniej. I następna jeszcze lepiej. I tak dalej i tak dalej…

Więc zanim dojdą do wieku produkcyjnego, będą ekspertami! Żadna praca w zespole nie będzie im ani obca, ani straszna.